G r i b o j e d o w

start | o nas | mp3 | galeria | plyty | linki | kontakt

Gribojedow Gribojedow to nie jest zespół muzyczny. Lepiej jest powiedzieć - wspólny mianownik dla działań muzycznych różnych osób. Dowodem na to, że nie ma mowy o klasycznej kapeli jest fakt, że nikt z angażujących się nie powie: gram w Gribojedow, lecz gram z Gribojedow.

     Jak to brzmi? To też jest zgodnie z modą – eklektyczne, ale tak trochę głębiej to chodzi tu o pewne nutki, które rodzą się jako wypadkowa nastroju, chwili, energii lub jej braku oraz dziwnego zestawienia instrumentów i elektroniki. Na pewno bliżej tu do reggae niż do bluesa, do jazzu (yassu?) niż rocka ale już podobnie blisko do ogólnie pojętego etno i techno.

Gribojedow

     Osoby udzielające się, raczej nie odczuwają potrzeby definiowania się co do stylu, inspiracji czy wymarzonego brzmienia. Tutaj robi się to co się czuje. Jest to stan który powoduje , że nie czuje się ciśnienia, sztywnej formy czy sztampy. Dźwięk jest kwestią chwili, lecz nie jest to do końca konwencja free jazzowa, gdyż istnieją takie założenia jak rytm, odczucie pulsu.

     Muzykę formacji można właściwie zdefiniować przez trzy L:

Loop - zawsze dochodzi do stworzenia pewnej sekwencji, cykliczności która nasila współbrzmienie instrumentów i prowadzi do zaskakujących wypadkowych.
Locik - jest to trochę założenie ogólne a trochę wynika z poprzedniego
L - jak przedostatnia litera w wyrazie chwiLa. To jest tak, że ponieważ nie ma konieczności i ciśnienia robienia muzyki „bo coś lub ktoś” – Dźwięk jest kwestią chwili. Jest taki akurat - jak powinien byc.


-= Kto i co gra? =-

W porządku alfabetycznym osoby związane i udzielające się stale:

Michał Bryndal - bębny - wysoce wykształcony muzyk, potrafiący zagrać wszystko na wszystkim i wszędzie.

Monika Dragun - diament-samorodek, postawiła na nogi nową koncepcję grania, w której trzeba trochę więcej ćwiczyć i starać się nie pomylić frazy! Piękne teksty po polsku (gdyż polska młodzież śpiewa polskie piosenki ) i niezwykła charyzma sceniczna.Gribojedow zaczyna nowe (już chyba piąte z kolei) życie!

Jacek Gil - digireedoo, udu, drumla, fujara słacka - wielki fan Australii oraz wszystkiego stamtąd, etniczności i transu.

Jacek Nowakowski - flety, klarnet, loopy i sample. – właściwie to frontman. Gra wszelkie przewodnie melodie i jako jedyny wydaje dźwięki do mikrofonu bez instrumentu.

Bartek Staszkiewicz - nieprawdopodobnie zdolny i skromny człowiek, który uratował już niejeden występ pięknymi pasażami klawiszowymi, niepoprawny fan starych zakurzonych analogów. Jednocześnie muzyk SOFY. Gdyby Możdżer Leszek miał się narodzić jeszcze raz to by się nazywał Staszkiewicz.

Bartek Wasylkowski - gitara, loopy i sample- ponieważ Gribojedow nie gra muzyki typowej, nie musi grać riffów (i nie umie!) więc robi klimat lub quasi solówki.

Marek Wandzioch - gitara basowa - tak mało a tak wiele, jednoczesny spokój i energia, klasyczny monument dla innych dźwięków.



W porządku alfabetycznym osoby związane i udzielające w czasach historycznych:

Bartek Bartczak - conga, bongosy i takie różnej, najbardziej dążący do dyscypliny, poukładania i porządku.

Edyta Błażejewicz - śpiewa po polsku, hiszpańsku, portugalsku, francusku i włosku.

Jacek Kościuszko - conga, timbalesy, głos, człowiek multimedialny.

Hubert Połuniewicz - tabla, djembe, bajan, klarnet - człowiek-instytucja w sprawie prawdziwie naturalnych instrumentów, etnicznych harmonii oraz brzmień dawno zapomnianych

Adam Staszewski - syntezator, kształcony artycha, gra house i outdoor; jeśli trzeba jest także basistą